0
Pamoja Press

"Brak Lasu" Martyna Miller

100

"Nie potrafię sobie wyobrazić, jak to jest znaleźć się w środku huraganu. Huragan nie należał do polskiej wyobraźni: nie był jednym z zagrożeń, przed którymi uprzedza się turystów ani tych, na które uczula się dzieci na lekcjach przyrody. Ulewy i burze – owszem. Ale huraganu nikt się nie spodziewał. Nikt nie spodziewał się go także w sierpniu 2017 roku. Skoro nie dało się go sobie wyobrazić, nikt nie był przygotowany. Nikt nawet nie pomyślał, że może się to stać. Tutaj? Na Pomorzu? Wystarczyła jedna noc, kilka godzin, żeby to zmienić."
(fragment książki)

„Brak lasu” jest rezultatem wieloletniego projektu Martyny Miller realizowanego na terenach Borów Tucholskich dotkniętych nawałnicą w sierpniu 2017 roku. To połączenie książki artystycznej, refleksyjnego eseju i otwartego archiwum, składającego się z fotografii krajobrazu i świadectw mieszkańców. W osobistej narracji autorka tworzy z nich opowieść o ekologicznej żałobie, dalszym trwaniu społeczności i procesach regeneracji biosfery. Miller proponuje również namysł nad sposobami upamiętniania tego, co zniknęło. W centrum tych rozważań umieszcza Kopiec stworzony przez nią z materii po katastrofie.

Miller przyjeżdża do Borów Tucholskich kilka miesięcy po tragicznej w skutkach nawałnicy zostaje w tym miejscu z powodów osobistych. Stopniowo zaczyna poznawać historie otaczającej jej przestrzeni, powoli uczy się krajobrazu po zniszczeniu, poznaje skalę spustoszenia, a także konsekwencje, jakie nawałnica pozostawiła w życiu mieszkańców. Poprzez liczne rozmowy staje się świadkinią procesu, jaki lokalna społeczność przechodzi od bezpośredniego szoku po katastrofie, przez długotrwałą pracę żałoby po utraconym ekosystemie, aż po ostrożne próby ponownego nawiązania relacji z krajobrazem. Z czasem odkrywa, że najlepszym sposobem obecności w tym terenie jest uważność, oparta na wsłuchaniu się w krajobraz, obserwowanie materialnych śladów zniszczeń i towarzyszenie mu w powolnym procesie regeneracji.

Artystka pracuje z pozostałymi po katastrofie fragmentami drzew, wyrwanymi systemami korzeniowymi, a także przygląda się odradzającemu się życiu biologicznemu. Po dwóch latach, we współpracy z Nadleśnictwem Rytel, współtworzy Kopiec zbudowany ze 120 wyrwanych pni i systemów korzeniowych pozostałych z wichury. Nie jest to konwencjonalne miejsce upamiętnienia, lecz jedna z wielu form usypanych przez leśników podczas porządkowania terenu po nawałnicy. Miller udało się ocalić jeden taki stos i włączyć go w obszar praktyk upamiętniania, co sprawiło, że zaczął on funkcjonować jako punkt regularnych spotkań, a także miejsce jej działań warsztatowych. Zarazem Kopiec staje się kontrpomnikiem, który jest zakorzeniony w materialności miejsca – pozostaje tymczasową formą podlegającą zarastaniu, a więc ponownemu włączaniu w obieg życia biologicznego. Oprócz tego pozostały Kopiec problematyzuje późniejsze procesy związane z porządkowaniem terenu, wskazuje na tempo „czyszczenia” obszaru po katastrofie i sposoby kapitalizacji pozostałego drewna. Pozwala również zadać pytania o decyzje dotyczące rekultywacji terenu, jak też znaczenie w tym procesie głosu lokalnych mieszkańców.

Istotnym elementem książki są zebrane głosy mieszkańców regionu relacjonujące noc nawałnicy, jak i wszystko to, co wydarzyło się później. Miller koncentruje się na tym, w jaki sposób pamięć katastrofy środowiskowej jest podtrzymywana w życiu lokalnej społeczności. Pokazuje jak katastrofa bywa zarówno wypierana, jak też powraca w rozmowach, mimowolnych gestach, a czasem poprzez milczenie. Co istotne pamięć ta nie sprowadza się jedynego do tego, co da wyrazić się w języku. Miller jest żywo zainteresowana również pamięcią zakorzenioną w doświadczeniu somatycznym, a więc w relacji ciała ze zdewastowanym krajobrazem, w uczeniu poruszania się na nowo po przestrzeni, która nagle stała się obca, jak też w odczuwaniu miejsc, których już nie ma. Zebrane przez artystkę opowieści w wielu przypadkach krążą wokół powtarzalnego zestawu obrazów, sformułowań i motywów, przez co układają się w repertuar sposobów mówienia o katastrofie. Ta uporczywa repetytywność ujawnia pracę pamięci mieszkańców po traumie, którzy poprzez fragmentaryczność wspomnień próbują nadać sens wydarzeniu do dziś pozostającemu trudnym do pomyślenia.

Uzupełnieniem książki jest wstęp autorstwa Agaty Konczal, który sytuuje „Brak lasu” w szerokim polu humanistyki środowiskowej, studiów nad pamięcią i debat o relacji człowieka z krajobrazem. Konczal podejmuje problem pamięci środowiskowej straty, odwołuje się ona do kategorii ekopomników (kopców, hałd i pryzm), żeby zaproponować myślenie o miejscu upamiętnienia złożonym z materii danego miejsca, a przez to podatnego na rozkład i przekształcającego się stopniowo w siedlisko biologiczne. Takie miejsce pamięci ma uruchamiać refleksje o współzależność ekosystemu oraz o życiu po środowiskowej żałobie. Ważnym elementem publikacji jest również jej opracowanie graficzne autorstwa Zofki Kofty, które opiera się na próbie oddania tytułowego „braku” – przerwanej ciągłości krajobrazu – poprzez relację tekstu i pustej przestrzeni. Te zabiegi połączone są z charakterystyczną dla graficzki eliminacją marginesów, a do tego bardzo precyzyjnym rozmieszczeniu fotografii krajobrazu, żeby w efekcie całość bliska była formie kompendium sposobów codziennego życia w przestrzeni po katastrofie.

Autorka: Martyna Miller
Wstęp: Agata Konczal
Redakcja: Joanna B. Bednarek
Korekta: Renata Nowak
Projekt i skład graficzny: Zofka Kofta
Liczba stron: 300
Okładka: Twarda